Odpocznienie w Bogu Niepowtarzalność ofiary Chrystusa

"...A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego;Kto bowiem wszedł do odpocznienia jego,ten sam odpoczął od dzieł swoich,jak Bóg od swoich.Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia,aby nikt nie upadł,idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa.Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne,ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny,przenikający aż do rozdzielenia duszy i ducha,stawów i szpiku,zdolny osądzić zamiary i myśli serca.I nie ma stworzenia,które by się mogło ukryć przed nim,przeciwnie,wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego,przed którym musimy zdać sprawę."(He.4,1-13)

"Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami,która jest odbiciem prawdziwej,ale do samego nieba,aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;I nie dlatego,żeby wielokroć ofiarować samego siebie,podobnie jak arcykapłan wchodzi do świątyni co rok z cudzą krwią.Gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata;ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenie grzechu przez ofiarowanie samego siebie.A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć,a potem sąd,Tak i Chrystus,raz ofiarowany,aby zgładzić grzechy wielu,drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu,lecz ku zbawieniu tym,którzy go oczekują."(He.9,23-28)

"Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcania,bez którego nikt nie ujrzy Pana.Bacząc żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej,żeby jakiś gorzki korzeń,rosnący w górę,nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu.Żeby nikt nie był rozpustny lub lekkomyślny jak Ezaw,który za jedną potrawę sprzedał pierworodztwo swoje.A wiecie,że potem,gdy chciał otrzymać błogosławieństwo,został odrzucony,nie uzyskał bowiem zmiany swego położenia,chociaż o nią ze łzami zabiegał."(He.12,14-17)

"A bądźcie wykonawcami Słowa,a nie tylko słuchaczami,oszukującymi samych siebie.Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa,a nie wykonawcą,to podobny jest do człowieka,który w zwierciadle przegląda się swemu naturalnemu obliczu;Bo przypatrzył się sobie i odszedł i zaraz zapomniał,jakim jest .Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim,nie jest słuchaczem,który zapomina,lecz wykonawca:ten będzie błogosławiony w swoim działaniu."(Jak.1,22-25)

"Wiarołomni,czy nie wiecie,że przyjaźń ze światem,to wrogość wobec Boga?Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata,staje się nieprzyjacielem Boga.Albowiem czy sądzicie,że na próżno Pismo mówi:Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha,któremu dał w nas mieszkanie?"(Jak.4,4-5)

"Zaprawdę,zaprawdę powiadam wam,kto słucha słowa mego i wierzy temu,który mnie posłał,ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem,lecz przeszedł z śmierci do żywota."(Jn.5,24)



poniedziałek, 9 maja 2011

Samarytani-kim tak naprawdę był?



"Pewien Samarytanin podróżując tędy,podjechał do niego i ujrzawszy,ulitował się nad nim."(Ew.św.Łk.10,33)

Miłosierny Samarytanin jest wzruszającym obrazem Zbawiciela,Jezusa Chrystusa,który przebywał niegdyś na ziemi czyniąc dobrze i uzdrawiając obezwładnionych przez szatana ludzi. Z Bożej wspaniałości niebios przyszedł do nas na tę ziemie,zobaczył,w jak beznadziejnym stanie się znajdujemy i wzruszył się. Zniżył się do nas,aby uleczyć rany,które zadał nam grzech i stojący za nim szatan. Miłosierdzie to jest wyrazem współczucia dla nędzy innych – wywołane jest miłością i współdziałająca z nią niezasłużoną łaską. Bo przecież to wskutek własnej winy znaleźliśmy się w tak opłakanym stanie. Własnowolnie opuściliśmy miejsce błogosławieństwa i pokoju,buntowniczo uwierzyliśmy człowiekowi i szatanowi,odrzucając zaufanie prawdomównemu Bogu.

Lecz jakże wielkie jest Boże miłosierdzie.

Pan Jezus Chrystus przyszedł do nas. Widział naszą nędze i dlatego opuścił mieszkanie swojej chwały. Przyszedł na tę ziemie,aby uwolnić nas z mocy grzechu i potęgi ciemności. Jego serce ulitowało się także nad Tobą. On pragnie Cię zbawić. Jego Słowo zapewnia nas:

Krew Jezusa Chrystusa,Syna Bożego,oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”(1 Jn.1,7)

Niebiosa opuścił dla ziemi

i krew za grzeszników Swą dał,

by każdy,kto w Niego wierzy,

swych win odpuszczenie w Nim miał.


sobota, 26 marca 2011

Łaska naszego Pana

Apostoł Paweł stwierdza,że w przeszłości był "bluźniercą,prześladowcą i gnębicielem".Mimo swej religijności,w nieświadomości odrzucał Chrystusa i prześladował chrześcijan.Lecz otrzymał przebaczenie i teraz sławi łaskę boga.Sam przepełniony obfitością tej łaski w swoich nowotestamentowych listach ciągle wraca do istotnych cech zbawienie:

1. Sposób osiągnięcia zbawienia: przez wiarę."Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę,i to nie z was: Boży to dar" - tak pisze Paweł w Liście do Efezjan 2,8.

2. źródło zbawienia: łaska naszego Pana."Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa,że będąc bogatym,stał się dla nas ubogim,abyśmy ubóstwem jego zostali ubogaconymi"(2 Kor.8,9).

3. Pełnia łaski:"Gdzie zaś grzech się rozmnożył,tam łaska bardziej obfitsza"(Rzym.5,20).Sam Paweł szczególnie tego doświadczył.

4. Owoc: wiara i miłość."A celem tego,co przykazałem,jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia,i z wiary nieobłudnej"(1 Tym.1,5)

5. Centralną postacią dzieła zbawienia jest Chrystus Jezusa, w którym jest wiara i miłość.Paweł modlił się o chrześcijan w Efezie,aby Chrystus przez wiarę zamieszkał w ich sercach oraz by byli zakorzenieni i ugruntowani w miłości(List do Efezjan 3,17).

W końcu w podstawie swojego doświadczenia Paweł oświadcza:

"Prawdziwa to mowa i w całej pełni przyjęcia godna,że Chrystus Jezus przyszedł na świat,aby zbawić grzeszników,z których ja jestem pierwszy"( 1Tym.1,15)

Czy i ty drogi przyjacielu,możesz razem z Pawłem powtórzyć te słowa?

"..aby zbawić grzeszników,z których ja jestem pierwszy "



środa, 29 grudnia 2010

Czemu rozpaczasz?




Czemu rozpaczasz,duszo moja,i czemu drżysz we mnie?Ufaj Bogu,gdyż jeszcze sławić go będę.(Ps.42,6)

Autor Psalmu 42 był bardzo przygnębiony. Wspomina dawne czasy,kiedy wraz w innymi z ludu Bożego z radością i chwałą wkraczał do domu Bożego 0- do świątyni. Jakże się cieszył z tego,że mógł znaleźć się w obecności Boga. Jednak to się już skończyło. Wrogowie wypominali mu jego własne kłopoty,z drwiną pytając go:”Gdzie jest Bóg twój?”

Ale czy Bóg rzeczywiście zapomniał o nim?

Może i Ty znajdziesz się w podobnej sytuacji?

Jesteś już w podeszłym wieku i od dłuższego czasu chorujesz. Nie masz już siły zajmować się wieloma rzeczami:”Boże,dlaczego mi się pogarsza?”

Postawa psalmisty może być dla nas pewną pomocą. Z powagą zapytał się:Dlaczego właściwie jestem taki przygnębiony?

Dlaczego moje serce jest tak niespokojne?

Doszedł do wniosku,że nie ma powodu,aby nie ufać Panu. Nam,niecierpliwym w natury ludziom,przychodzi to z wielkim oporem. Lecz Bóg nie zmienia się i dlatego p Jego łaska jest podstawą trwałej nadziei. Nie traćmy zaufania do naszego żywego Boga,który nigdy nie złamał swego Słowa.

W swoim czasie da nam wybawienie i pomoc.

Psalmista wyraża ostatecznie przekonanie,że przyjdzie jeszcze taki czas,gdy będzie Mu dziękował i sławił Go. Tak postępujmy i my. Z zaufaniem polegajmy na Bogu,a nasze serce uspokoi się i uciszy.


poniedziałek, 13 grudnia 2010

Boże Narodzenie wywodzi się z Biblii - czy Pogaństwa?


Ludzie wszędzie myślą, że Święta Bożego Narodzenia są najpiękniejszymi chrześcijańskimi świętami. Bez zadawania żadnych pytań założyli, że obchodzenie tych świąt jest konieczne. Przyjęli, że Jezus urodził się 25 grudnia i że Biblia wyznacza ten dzień, by był świętowany przez Chrześcijan.

TO JEST KŁAMSTWO! Istnieje wiele faktów o których powinniśmy być poinformowani. Przestańmy to więcej ignorować (reprezentując Chrześcijański naród).

Słowo 'Christmas' znaczy 'mass of Christ' (msza Chrystusa), czy jak później skrócono - 'Christ-mass'. Pochodzi od mszy rzymskokatolickiej.

Ale skąd przejęli to katolicy?

... Z pogańskich obchodów 25 grudnia urodzin 'Sola', boga słońca! Obchody tego dnia były starożytnym rytuałem balistycznym - który Biblia zupełnie potępia. Nie wspomina o tym Nowy Testament, czy apostoł Paweł, czy też wczesny prawdziwy kościół! Jedną z opowieści Paweł wspomina w 2 TYMOTEUSZA 4:4. Stwierdza, że obchodzenie świąt może znudzić świat i zaprowadzić w podążanie za słabą i pozbawioną mocy Ewangelią!

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA WCALE NIE SĄ URODZINAMI CHRYSTUSA. Nie pochodzą od Chrześcijan, ale od pogan z Babilonu. Niektórzy powiedzą,

"Cóż z tego?

Ważny jest nastrój tego czasu".

Pójdźmy trochę dalej...

JEZUS nie urodził się 25 grudnia, ani też w czasie zimy. Dlaczego? Ponieważ pasterze pilnowali na polu swych owiec w nocy (ŁUKASZA 2:8). Przed 15 października w Palestynie pasterze zawsze zabierali swoje owce z pastwisk, by chronić je przed zimnem i deszczem. (Zobacz PIEŚNI NAD PIEŚNIAMI 2:11 i EZDRASZA 10:9,13). W Palestynie zima jest porą deszczową i pasterze w tym czasie pozostają w domu. Wśród Żydów zwyczajem było w owych dniach wyprowadzać owce na pola i opuszczać pastwiska podczas Passover (wczesnej wiosny) i przyprowadzać je do domu w momencie pojawienia się pierwszego deszczu. Pasterze czuwali w dzień i w nocy. Żadna encyklopedia nie powie nam, że Chrystus nie urodził się 25 grudnia; data Jego narodzin nie jest znana. Jeżeli Bóg chciałby, aby człowiek świętował narodziny Dzieciątka jako 'Boże Narodzenie', zawarłby wskazówkę w Swoim Słowie i nie chciałby utrzymywać tej daty w tajemnicy.

POWINNIŚMY BYĆ POINFORMOWANI, ŻE BIBLIA NIE ZAWIERA ANI JEDNEGO SŁOWA MÓWIĄCEGO NAM BYŚMY OBCHODZILI 'BOŻE NARODZENIE'.

Uznane encyklopedie wskazują, że Boże Narodzenie nie było obchodzone przez pierwszych dwieście, trzysta lat po narodzeniu Chrystusa. Więc, JAK wprowadzono ten pogański zwyczaj?

SKĄD naprawdę pochodzi?

Nimrod, wnuk Hama (jeden z synów Noego), był prawdziwym propagatorem babilońskiego systemu, który w czasie jego życia opanował świat. Był to ustrój zorganizowanej konkurencji, bazującej na wytwarzającym korzyści systemie ekonomicznym. Nimrod zbudował wieżę Babel, starożytną Niniwę i inne miasta. Imię 'Nimrod' pochodzi od hebrajskiego słowa 'Marad', oznaczającego 'rebelianctwa'. Nimrod był do tego stopnia zły i bezobożny, że poślubił swoją własną matkę - Semiramis. Po wczesnej śmierci Nimroda, jego matka-żona szerzyła diabelską naukę, że żyje on nadal jako duch. Twierdziła, że w nocy z uschniętego pnia drzewa wyrosło wiecznie zielone drzewko, które symbolizuje nowe życie zmarłego Nimroda. W każdą rocznicę jego urodzin Nimrod miał odwiedzać to zawsze zielone drzewo i zostawiać pod nim prezenty. 25 grudnia był dniem urodzin Nimroda: tutaj mamy prawdziwą genezę 'bożonarodzeniowego drzewka'.

Na skutek jej intrygi Babilończycy zaczęli stopniowo postrzegać Semiramis jako 'Królową Nieba', a Nimrodowi zaś nadawano różne imiona m.in. 'Bożego Syna Nieba'. Po długim okresie bałwochwalstwa Nimrod czczony był również, jako Mesjasz, Syn Baala i Bóg Słońca. Ten babiloński kult 'matki i dziecka' (Semiramis i odrodzonego Nimroda) stał się głównym obiektem czci. Czczenie 'matki i dziecka' rozprzestrzeniło się z Babilonu na cały świat. Zmieniły się tylko imiona w zależności od kraju. W Egipcie byli to, 'Izis i Ozyrys', w Azji, 'Cybele i Dosius', w pogańskim Rzymie, 'Fortuna i Jupiter'. Nawet w Grecji, Japonii, Chinach i Tybecie znaleźć można było obiekty czci Madonny - długo przed narodzeniem Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata.W czwartym i piątym wieku kiedy poganie z rzymskiego świata tysiącami zaczęli przyjmować no-we popularne 'Chrześcijaństwo', wnosili swoje pogańskie zwyczaje i wierzenia pod chrześcijańsko brzmiące imiona. Pomysł Madonny 'matki i dziecka' stał się bardzo popularny, zwłaszcza w czasie świąt Bożego Narodzenia. Każdego roku w święta ludzie śpiewają kolędę "Cicha Noc, Święta Noc" z rodzinnym tematem 'matki i dziecka'. Dzisiaj jesteśmy urodzeni w babilońskim świecie, przez całe nasze życie wychowani w szacunku do tych form jako świętych. Nigdy nie pytaliśmy skąd się wywodzą; czy z Biblii, czy też z pogańskiego bałwochwalstwa.

NASZ BÓG NAKAZUJE Swojemu ludowi "Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki..." (IZAJASZA 58:1); i powinniśmy zdać sobie sprawę, że prawdziwe pochodzenie świąt Bożego Narodzenia wywodzi się z Babilonu. W Egipcie zawsze wierzono, że syn 'Izis' (egipskie imię 'Królowej Nieba') urodził się 25 grudnia. Dlatego też poganie obchodzili te sławne urodziny na wiele wieków przed urodzeniem Chrystusa. Biblia nie zawiera ani jednego słowa mówiącego nam, że powinniśmy czcić 'matkę i dziecko'; apostołowie i wczesny kościół nie oddawali im czci, dzisiaj także możemy znaleźć ludzi, którzy tego nie robią!

W ŁUKASZA 1:28, 42 i 48 Maria ukazana jest jako wielce błogosławiona przez Boga, ale nie ma mowy o tym by wysławiać ją, czy robić z niej istotę boską, podczas gdy była jedynie człowiekiem. Rozpowszechniony kult Marii, jako 'matki Boga' - doktryna o niepokalanym poczęciu, która odnosi się do niej jako fałszywego pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem - jest kontynuacją starożytnego babilońskiego bałwochwalstwa rozpoczętego przez Semiramis, żonę Nimroda. Jest to szatańskie kłamstwo, które trzyma nasze oczy z dala od Jezusa Chrystusa, powstałego Pana - siedzącego po prawicy Boga; który nie jest dzieciątkiem, ani nie leży w grobie, ale który zasiada razem ze Swoim Ojcem, naszym Bogiem.

Tak więc w ten sposób, ta starożytna, bałwochwalcza pogańska 'tajemnica' została przekazana przez pogańskie religie, Kościołowi Rzymskokatolickiemu, a stamtąd protestanckim denominacjom i powszechnie ludziom.

Pochodzenie Wieńca Adwentowego, Jemioły i Drzewka Bożonarodzeniowego:

Wśród starożytnych pogan, jemioła używana była na Świętach Solistycznych, ponieważ była uważana za poświęconą słońcu! Uczono, że posiada cudowną siłę uzdrawiania. Poganie mieli w zwyczaju składanie pocałunków pod jemiołą tuż przed wielką ucztą i pijaństwem, poświęconym obchodom śmierci 'starego słońca' i narodzinom 'nowego słońca'. Jemioła poświęcona na pogańskich świętach, jest pasożytem i niszczycielem drzew na których rośnie. Święte jagody były również uważane za poświęcone bogu słońca.

Yule Log (choinka) jest w rzeczywistości 'bogiem słońca'; 'yule' znaczy 'koło', pogański symbol słońca. Nawet dzisiaj Chrześcijanie mówią o "świetym okresie Yule". Również zapalanie ogni i świec uznawane za 'chrześcijańską' ceremonię, jest to kontynuacją pogańskiego zwyczaju, zachęcającego boga słońca, do tego by zaświecił ponownie, gdy osiągnie najwyższy punkt na niebie.

Święty Mikołaj:

On także ma pochodzenie pogańskie. Nazwa 'Święty Mikołaj' pochodzi od nazwy 'Święty Nicolas', był nim rzymskokatolicki biskup, który żył w piątym wieku. Święty Mikołaj był biskupem w mieście Myra, ten 'Święty' był czczony w dniu 6-go grudnia przez Greków i przez narody łacińskie. Legenda głosi, że podarował on potajemnie posąg trzem córkom zubożałego mieszczanina. Stąd wziął się zwyczaj, iż wieczorem przed dniem Świętego Mikołaja (6-go grudnia) daje się potajemnie prezenty. Przeszło to później na dzień Bożego Narodzenia. Od tego czasu istnieje powiązanie między Bożym Narodzeniem, a Świętym Mikołajem.

Drzewko Bożonarodzeniowe:

W tym momencie byłoby dobrze spojrzeć na to co Biblia mówi o drzewkach bożonarodzeniowych.

"Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało". (JEREMIASZA 10:2-4)

Pomyśl o tym, co powiedziane jest o nie przyjmowaniu pogańskich kultów i nie podążaniu za ich zwyczajami.

Jak powiedział kiedyś A.Mickiewicz:

"To prawda,że Jezus narodził się w żłobie,ale biada ci człowiecze jeśli nie narodzi się w tobie."

wtorek, 30 listopada 2010

Chodzić w światłości.




Jeśli zaś chodzimy w światłości,jak On sam jest w światłości,społeczność mamy z sobą,i krew Jezusa Chrystusa,Syna jego,oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.(1Jn.1,7)


Co to znaczy:chodzić w światłości?

Oznacza to najpierw opamiętać się i uwierzyć w Pana Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela(Ew.Jn.12,46).

Chodzić w światłości,to raczej kwestia tego,kim jesteśmy i dokąd idziemy,a nie tak bardzo,jak idziemy. Chodzić w światłości,nie oznacza być bezgrzesznym,ale raczej,by każdy świadomy grzech osądzać w Bożym świetle. Bóg jest światłością,a nie ma w Nim żadnej ciemności.

W jaki sposób grzeszny człowiek może być przywrócony do społeczności z Bogiem?

Przez krew Syna Bożego,który przyszedł na świat jako prawdziwa światłość. Prorok Izajasz żyjąc około 700 lat przed Chrystusem prorokował:

Lud pogrążony w mroku ujrzał światłość wielką,a tym,którzy siedzieli w krainie i cieniu śmierci,rozbłysła jasność.”

Serce ludzi wierzących są oświetlane przez światło Boga,aby mogło patrzeć w oblicze Chrystusowe

Bo Bóg,który rzekł:

Z ciemności niech światłość zaświeci,rozświecił serca nasze,aby zajaśniało poznanie chwały Bożej,która jest na obliczu Chrystusa.”(2 Kor.4,6),

ale nie tylko to!

Blask tego oblicza winien być widziany również i na nas. Innymi słowy Bóg oczekuje,że to światło Pana Jezusa i mówiącej o Nim Ewangelii będzie dalej promieniować przez nas. Ludzie zrodzeni na nowo,którzy chodzą w światłości,nie idą każdy osobno,ale mają ze sobą wzajemną społeczność,są zespoleni jednością myśli i zdania,maja ten sam cel i te sama drogę.

piątek, 24 września 2010

Zaufanie


I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie,w łamaniu chleba i w modlitwach.(Dz.Ap.2,42)


Pierwszym chrześcijanom nie było łatwo żyć. Zaledwie nawrócili się do Pana Jezusa,a już napotykali silny opór ze strony swoich rodaków. Jednak chociaż ci ludzie byli młodzi w wierze,trwali w tym, co stało się dla nich nade wszystko cenne,Zrobili nie tylko dobry początek,ale trwali w wierze.

A my?

Jeśli jako chrześcijanie chcemy wieść życie,które będzie się podobało Bogu,to postawą tego życia musi być nauka Nowego testamentu. Bóg przekazał nam swoje myśli poprzez listy i inne pisma nowotestamentowe. Od nas zależy, czy będziemy je urzeczywistniać.

Wymieniona w zacytowanym wersecie wspólnota oznacza, że jako dzieci Boże mamy kroczyć wspólnie, opierać się na nauce Nowego Testamentu.

Jak ważną rzeczą jest trwać w łamaniu chleba!

Pan ustanowił swoja wieczerzę pamiątkową i pragnie, abyśmy regularnie w każdą niedzielę,przy jedzeniu chleba i piciu wina zwiastowali Jego śmierć(nie jak to jest w zwaryczu katolickiego wyznania -opłatek- ale braniu i jedzenia chleba i picia wina z kielicha)

Jak długo?

Aż przyjdzie.

Trwanie w modlitwach w naszych czasach jest absolutną koniecznością. Kiedy modlimy się,pojedynczo lub wspólnie,mówimy Bogu o naszych potrzebach. Jednocześnie wyrażamy nasza zależność od Niego..Mówimy Mu nie tylko o tym, czego nam brak, o naszych potrzebach,ale przyznajemy się również do naszej bezsilności.

Zaufajmy Mu całkowicie.!

Czy Ty drogi czytelniku  zaufałeś Jezusowi?

poniedziałek, 13 września 2010

Komu ufasz????


Boże mój! Tobie ufam. Panie,wskaż mi drogi swoje,ścieżek swoich naucz mnie!Prowadź mnie w prawdzie swojej i nauczaj mnie.(Ps.25,2.4-5)


Pierwsze wersety są modlitwą Dawida,w których wyraża on swoją zależność od Boga,ale także zaufanie do Niego. Te słowa zachęcają każde dziecko Boże, aby z ufnością zwracało się do Pana,szczególnie jeśli chodzi o wędrówkę w tym świcie.

Wszyscy jesteśmy na drodze do pewnego celu. Lecz powstaje pytanie:na jakiej drodze?

Dawid starał się kroczyć w harmonii z wolą Boga. Zwraca naszą uwagę to, jak mówi do Boga:drogi twoje,ścieżki twoje,prawda twoja,miłosierdzie twoje, dobroć twoja. Oby i nas przepełniały podobne pragnienia i myśli.

Wtedy możemy prosić:

„Panie, wskaż mi drogi swoje, ścieżek swoich naucz mnie!”

Codziennie potrzebujemy jego kierownictwa,aby nasza droga była zgodna z wolą Boga. Stąd dalszy ciąg modlitwy:

„Prowadź mnie w prawdzie swojej i naucz mnie”

A jeśli prosimy Boga o pomoc na naszej drodze życiowej, to jest rzeczą ważną i konieczną, by polegać na Nim każdego dnia. Stałe spoglądanie na naszego Pana chroni nas od potknięć. O własnych siłach nie zdołamy trwać w wierności.

Podporządkowanie się Bogu,zaufanie do Niego i stała zależność od Niego – to czyni nasze serce szczęśliwym i pomoże nam kroczyć właściwą drogą. Możemy być przekonani jak Dawid,że Pan nie zostawi nas samym sobie.

Czy Ty drogi czytelniku ,zaufałeś tak bezgranicznie Bogu?

Czy możesz powiedzieć ,że nie lękasz się,nawet najciemniejszych dróg,gdyż Bóg jest twoim przewodnikiem po nich?

Czy tylko mniemasz ,wydaje cie się że tak jest ,ale tak naprawdę, w ogóle Go nie znasz ,gdyż nie oddałeś się jeszcze w Jego Ojcowskie ręce. Jeśli tak jest ,to nie zwlekaj,DZIŚ!!! jeśli słyszysz głos jego ,pójdź za tym głosem i przyjmij Go do swojego serca ,uczyń Go swoim Panem choć słyszałeś o Nim,

wtorek, 7 września 2010

NAWRÓCENIE


Jak nawróciliście się od bałwanów do Boga,aby służyć Bogu żywemu i prawdziwemu.(1 Tes.1,9)

Jezus Chrystus mówi:

Pójdźcie do mnie wszyscy,którzy jesteście spracowani i obciążeni,a Ja wam dam odpocznienie.(Mt.11,28)

Drżeć przed nieuniknionym faktem śmierci i przed myślą o wiecznym sądzie Bożym,to nie jest nawrócenie. Niejeden przestępca obawia się policji i więzienia,lecz nie uzna swoich przestępstw i nie upokorzy się z ich powodu. Sama bojaźń przed karą nie zmienia jeszcze niczyjego serca.

Natomiast taka pokuta,która dokonuje prawdziwego nawrócenia,oznacza odrazę do grzechu i do samego siebie,jak to mówi Hiob:

„Mam odrazę do siebie i kajam się w prochu i w popiole”.Prorok Izajasz woła:

„Biada mi,jestem zgubiony!Gdyż jestem mężem nieczystych warg!”.

Dawid zaś wyznaje:

„Przeciwko tobie samemu zgrzeszyłem....Według wielkości twoich litości zgładź moje przestępstwa”.

Od takiego momentu poznaje się łaskę Bożą i Jego miłość do stworzeń,które na nią nie zasłużyły. Otrzymanie takiej łaski dokonuje całkowitej zmiany usposobienia i życia człowieka,co Pan Jezus określa w rozmowie z Nikodemem jako”nowozrodzenie”.Przez wiarę przyjmujemy Pana Jezusa jako Wybawcę;Bóg osądził w Nim naszą starą,grzeszną naturę na krzyżu,a nam którzy wierzymy w Niego,w Jego imię i w Jego dokonane dzieło zbawienia i pojednania z Bogiem,daje „prawo stać się dziećmi Bożymi.”

Jednak nie zapominajmy,o porzuceniu ,odwróceniu się od naszych grzechów, jeśli chcemy być nazwani dziećmi Bożymi ,to jednak taka nazwa zobowiązuje nas,nie możemy już żyć starym życiem ,np. oddawałem(łam) się rozpuście,czciłem(łam) zmarłych modląc się do nich i o nich ,oddawałem(łam)się kulcie obrazów ,posągów , paliłam ,przeklinałem ,chodziłem(łam) obnażony -obnażona idt.,idt. Teraz tego nie czynię gdyż jestem NOWO NARODZONYM dzieckiem Bożym i moje życie się zmieniło gdyż nie służę już panu tego świata i czynie to co jemu jest miłe ,ale służę memu żywemu Bogu ,który jest moim Ojcem .I czynię to co podoba się memu Ojcu .

wtorek, 10 sierpnia 2010

Nie umrze?


A kto żyje i wierzy we mnie,nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?(Jn.11,26)

Brzmi to niewiarygodnie. Śmierć dosięga przecież każdego człowieka.Czy może ktoś przy zdrowych zmysłach twierdzić o sobie,że nie będzie musiał umierać,skoro przecież każde życie kiedyś się kończy?Tak! Jeśli człowiek jest złączony z Księciem Życia,ze zwycięsko Zmartwychwstałym,ze Zbawicielem JEZUSEM CHRYSTUSEM ,Tym,który zwyciężył śmierć i grób,wtedy takiemu człowiekowi śmierć już nie może zaszkodzić. Staje się wówczas dla niego jady nieprzejściem do raju,gdzie już na zawsze będzie z Chrystusem. Pan Jezus doświadczył głębi śmierci,a także całej jej grozy. Słowo Boże mówi,że śmierć jest zapłatą za grzechy. Tę zapłatę Pan Jezus wziął od boga,chociaż był całkowicie bez grzechu i nigdy niczego grzesznego nie uczynił. Musiał jednak cierpieć i umrzeć z powodu naszych grzechów:”On tego,który nie znał grzechu,za nas grzechem uczynił,abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą."(2 Kor.5,21).To jednak nie wszystko;przez zbawczą śmierć Pana Jezusa na krzyżu Golgoty został pokonany szatan,aby on(tj. Pan Jezus)przez śmierć zniszczył tego,który miał władzę nad śmiercią,to jest diabła,i aby wyzwolił wszystkich tych,którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli”(Hebr.2,14-15)Na Golgocie zostało osiągnięte najdonioślejsze zwycięstwo. Zwycięzca zmartwychwstał,gdy dokonał tego wielkiego dzieła zbawienia. Jezus Chrystus żyje!Ponieważ zmartwychwstał,wszyscy ludzie będą musieli zmartwychwstać:Jedni ,którzy wierzą w Niego i wypełniają Wole Ojca żyją tak jak Jezus pragnie w Swoim Słowie w uświęcaniu się ,w oddzieleniu od świata ,by wejść do wiecznej wspaniałości i chwały,Drudzy zaś,którzy choć wierzą w Niego ,a jednak Go odrzucili i stracili dany im czas opamiętania i odpuszczenia win,by odejść do miejsca wiecznego potępienia! Wraz z tymi którzy nie wierzą w Niego wręcz naśmiewają się